Szczęście, szczęście, szczęście – to na pierwszy, drugi i kolejny rzut oka można wyczytać z twarzy Agnieszki i Mateusza. Na żadnym zdjęciu nie brakowało uśmiechów, a to dlatego, że Młodzi w rzeczywistości uśmiechali się do siebie bez przerwy! Cieszę się że po raz kolejny miałem radość fotografować ślub w ich rodzinie. 🙂

Mateusz przyjechał po ukochaną Dużym Fiatem 125p, odrestaurowanym przez swojego wujka. Sakramentalne „Tak” powiedzieli sobie w przeworskiej Bazylice, zaś na sesję plenerową udaliśmy się w ruiny Klasztoru Karmelitów Bosych w Zagórzu. Kilka wybranych kadrów, do zobaczenia poniżej. 🙂